Spalona przez Hermana Pontzer .a

Burn Health Healthcare Practitioners Herman Pontzer Lifestyle Medical Medicine Sciences

Niezrozumiana nauka o metabolizmie

Burn by Herman Pontzer

Kup książkę - Burn autorstwa Hermana Pontzera

Jaka jest fabuła książki Burn?

Dokument Consume (2021) rzuca światło na fizykę leżącą u podstaw metabolizmu – procesu, w którym nasze ciała spalają energię. Jest wypełniona niezapomnianymi pomysłami i informacjami i opiera się na najnowszych badaniach metabolicznych, a także historii ewolucji ludzkiego ciała, aby stworzyć przekonującą narrację.

Kto czyta książkę Burn?

  • Członkowie na siłowni są zakłopotani, dlaczego nie tracą więcej na wadze.
  • Przyszły dietetyk, który nie jest pewien, którego planu dietetycznego przestrzegać
  • Przyrodnicy zainteresowani historią przyrody

Kim jest Herman Pontzer i jakie jest jego pochodzenie?

Duke Global Health Institute jest domem dla Hermana Pontzera, profesora nadzwyczajnego antropologii ewolucyjnej na Duke University, a także profesora nadzwyczajnego zdrowia globalnego na Duke University School of Medicine.

Co dokładnie w tym jest dla mnie? Dowiedz się, jak funkcjonuje ludzkie ciało w swojej najbardziej podstawowej formie.

 Ludzkie ciało składa się z około 37 bilionów komórek. Każda z nich działa jak mini-fabryka, produkująca wszystko, co utrzymuje nas przy życiu, od enzymów, przez neuroprzekaźniki, hormony i wszystko pomiędzy. Kalorie, które spożywamy, dają energię, która pozwala nam wykonywać nasze zadania. Każdego dnia potrzeba ośmiu litrów zimnej wody, aby zagotować się w naszym ciele, a nasze komórki zużywają wystarczająco dużo energii, aby to zrobić. W rezultacie energia jest walutą życia. Jednak metabolizm – mechanizm regulujący zużycie energii – jest często źle rozumiany. Nadszedł czas, by coś zmienić. Wśród tematów poruszanych w tych notatkach jest to, czego tanzańscy łowcy-zbieracze mogą nas nauczyć o ewolucji człowieka, w jaki sposób dzielenie się jedzeniem odróżnia ludzi od małp i dlaczego nie można jeść nic poza batonikami, a mimo to schudnąć.

Jesteś po prostu tym, co konsumujesz.

 W 1859 r. francuski naukowiec Louis Pasteur stworzył rewolucyjny bulion, który zmienił bieg historii. Co w tym było, że było tak wyjątkowe? Przede wszystkim Pasteur odkrył, że gotowanie zupy zniszczyło wszelkie zarazki, które mogły być obecne w płynie. Po drugie, odkrył, że przechowywanie go w hermetycznej kolbie zapobiega przedostawaniu się owadów i brudu do kolby. Ta dwuetapowa metoda uchroniła zupę przed zepsuciem, co było przełomowym odkryciem w momencie jej wynalezienia. Pasteryzacja to termin używany do opisania tego procesu, który został nazwany na cześć samego Pasteura. Projekt okazał się jednak nie tylko ogromnym sukcesem pod względem praktycznym. Służyła również jako ostatni gwóźdź do trumny teorii, która istniała od czasów Arystotelesa — idei spontanicznej genezy.

Teoria spontanicznego wytwarzania próbuje wyjaśnić takie zjawiska, jak pojawienie się czerwi na rozkładającym się mięsie w nieoczekiwanym czasie. Nie wiemy, skąd wzięły się te wszystkie robaki. Przed pojawieniem się silnych mikroskopów trudno było zapewnić satysfakcjonującą odpowiedź na ten problem. Wszyscy, od starożytności, przez średniowiecze, aż do czasów współczesnych, mówili, że pojawiły się znikąd — to znaczy, że wyłoniły się spontanicznie z rzeczy nieożywionych, takich jak ciało. Rzeczywistość metabolizmu została ujawniona przez ponad sto lat badań i jest znacznie dziwniejsza, niż mogliśmy sobie wyobrazić, kiedy zaczynaliśmy. Najważniejszą lekcją z tego listu jest to, że jesteś tym, co jesz – bardzo dosłownie.

Dzisiaj wiemy, że robaki nie rozwijają się z materiałów obojętnych, jak wcześniej sądzono. Z drugiej strony przyjrzyj się bliżej muchie niosącej larwy.Co dokładnie to robi? Ta maleńka maszyna, w swojej najbardziej podstawowej formie, jest odpowiedzialna za przekształcenie gnijącego białka w małe muchy. Innymi słowy, buduje zarówno swoje ciała, jak i swoje potomstwo z wody, powietrza i jedzenia, które zjada na swoich z własnej inicjatywy. Ludzie, podobnie jak muchy, są maszynami spontanicznej generacji, które samodzielnie generują pomysły. Każda uncja kości i pół litra krwi, a także każdy paznokieć, rzęsa i kosmyk włosów składa się wyłącznie z substancji, które spożywamy w naszej diecie. Odkryto, że materia nieożywiona może generować życie. Co spowodowało tę dziwną zmianę? Rozwiązaniem jest metabolizm, czyli proces, w którym nasze ciała spalają energię. Zróbmy to krok po kroku.

Ludzkie ciało składa się z setek odrębnych cząsteczek, które oddziałują ze sobą. Do tej kategorii należą enzymy, hormony, neuroprzekaźniki, DNA i wiele innych substancji. Jednak tylko niewielki procent z nich wchłania się do organizmu w formie użytkowej wraz z naszymi posiłkami. Konieczne jest ich przekształcenie, zanim będzie można je dobrze wykorzystać. To efekt pracy komórek. Na komórkach spoczywa odpowiedzialność za wciąganie pomocnych związków chemicznych do krążenia przez ich błony i przekształcanie tych cząsteczek w coś innego. Weźmy na przykład komórki jajnika. W tym procesie wciągają cząsteczki cholesterolu do organizmu, przekształcają je, a następnie wprowadzają końcowy wynik z powrotem do krążenia jako estrogen, hormon, który ma wpływ na cały organizm.

To praca tych komórek pozwala nam przetrwać. Wymaga jednak znacznej ilości energii. Metylacja, znana również jako metabolizm, to piec podtrzymujący życie organizmu, „spalający” nasze pożywienie i uwalniający z tego powodu jego energię.

Tempo metabolizmu jest miarą wydatkowania energii przez organizm.

 Komórki są aktywne i potrzebują energii do prawidłowego funkcjonowania. Ale co ważniejsze, jak definiujemy te terminy? Naprawdę można używać tych dwóch pomysłów zamiennie. Praca to techniczne słowo z dziedziny fizyki. Co więcej, ponieważ praca i energia są mierzone w tych samych jednostkach, możemy zamiennie się do nich odnosić. Innymi słowy, praca to energia. Kiedy na przykład rzucasz piłką do baseballu, wykonujesz wysiłek, co powoduje, że piłka przyspiesza. Kiedy piłka opuści Twoją rękę, energia użyta do jej rzucenia jest przekształcana w energię kinetyczną, czyli energię zużywaną przez piłkę podczas jej przemieszczania się w powietrzu. Ciepło to kolejny rodzaj energii, z którym spotykamy się na co dzień. Na przykład, gdy podgrzewasz mleko w kuchence mikrofalowej, temperatura wzrasta i wskazuje, ile energii elektromagnetycznej pochłonęło mleko.

Ilość zużytej energii jest zawsze równa ilości wykonanej pracy i ilości wytworzonego ciepła. Ponieważ jest to podstawowa zasada fizyki, logicznie wynika, że ​​kontroluje ona również ludzkie ciało. Najważniejszym punktem, który należy odjąć od tej uwagi, jest to, że metabolizm jest miarą wydatkowania energii przez organizm. W przypadku obiektów, które mają zdolność do wykonywania pracy lub wytwarzania ciepła, energia może być magazynowana. Dobrym przykładem jest benzyna przechowywana w zbiorniku paliwa. To samo można powiedzieć o rozciągniętej gumce, która zawiera rodzaj energii potencjalnej zwanej „energią odkształcenia”. Tymczasem duża doniczka, która jest niebezpiecznie wyważona na parapecie okiennym i może w każdej chwili runąć, posiada energię kinetyczną.

Na poziomie molekularnym wiązania, które utrzymują cząsteczki razem, służą jako urządzenia magazynujące energię. Ta energia może zostać przekształcona w coś innego. Jednak bezpowrotnie znika. Podczas uwalniania rozciągniętej gumki połączenia molekularne rozpadają się, uwalniając energię zmagazynowaną w gumce do otaczającego środowiska. Jest to naturalna zasada, że ​​energii nigdy nie można stracić, a jedynie można ją przekształcić.

Wybuchy są wspaniałą ilustracją działania tej zasady. Weź nitroglicerynę zgodnie z zaleceniami. Chemiczne połączenia tej lotnej cieczy zostają zerwane podczas detonacji, co powoduje uwolnienie energii w postaci azotu, tlenku węgla, tlenu i wody. Ile dokładnie to jest? Energia zawarta w funcie nitrogliceryny, jeśli zostanie zamieniona w ciepło, może całkowicie zniszczyć człowieka – co dokładnie potrafią zrobić silne bomby. Jednak po przekształceniu w energię kinetyczną ma zdolność wystrzelenia dorosłego osobnika o wadze 165 funtów na odległość ponad dwóch i pół mili w atmosferę. Być może zastanawiasz się, jak to się ma do metabolizmu.

W końcu, jeśli energia i praca są wymienne, to praca wykonywana przez nasze komórki i energia, którą zużywają, są dwiema różnymi miarami tego samego. Termin „metabolizm” odnosi się do procesu przekształcania żywności w energię. Jakiekolwiek słowo wybierzemy, szukamy najbardziej podstawowego działania organizmu. Gdy uwzględnimy prędkość w równaniu, możemy obliczyć tempo metabolizmu organizmu, czyli ilość energii, jaką organizm zużywa na minutę, aby napędzać pracę swoich komórek.

Wszystko sprowadza się do liczenia atomów, jeśli chodzi o śledzenie zużycia energii.

 Jakiej metody używasz do obliczania swojego wydatku energetycznego? W zasadzie jest to proste: po prostu podążasz za CO2. Bez względu na to, jakie paliwo jest używane, czy jest to węgiel, czy węglowodany, spalanie paliwa wytwarza produkt uboczny: dwutlenek węgla. Kiedy organizm zużywa energię, CO2 jest uwalniany do atmosfery. Kiedy bierzesz oddech, to głównie wydychasz tę substancję. Jak tylko zorientujesz się, ile CO2 wytwarza organizm, będziesz miał dokładną ocenę, ile energii organizm zużywa. Jedną z metod monitorowania poziomu CO2 jest umieszczenie osoby w komorze metabolicznej, która jest szczelnym pomieszczeniem wyposażonym w czujniki mierzące poziom tlenu i dwutlenku węgla. Chociaż wiarygodne wyniki można uzyskać w kontrolowanych warunkach, tak naprawdę chcemy wiedzieć, ile energii ludzie poświęcają na codzienne czynności. Wśród najważniejszych wiadomości zawartych w tym liście są następujące: Śledzenie zużycia energii polega na liczeniu atomów.

Niepozorna technika monitorowania produkcji CO2 u osób w codziennym życiu została opracowana w latach pięćdziesiątych przez Nathana Lifsona, fizjologa z University of Minnesota, który pracował jako adiunkt na wydziale biologii. Odkrycie Lifsona rozpoczęło się od spostrzeżenia, że ​​ludzkie ciało, które składa się głównie z wody (65 procent), jest w zasadzie olbrzymią kałużą cieczy. Napływ i odpływ informacji. Atomy wodoru i tlenu dostają się do organizmu wraz z pożywieniem i napojami oraz wychodzą przez mocz, kał, pot i opary wydychane przez organizm podczas oddychania. Atomy wodoru zwykle opuszczają organizm w postaci wody, podczas gdy atomy tlenu mają drugą metodę opuszczenia. W procesie metabolizowania związków na bazie węgla powstaje CO2. W tej nowo utworzonej cząsteczce CO2 atom tlenu pochodzi z wody w organizmie. Atom ten jest następnie wyrzucany do atmosfery jako CO2 w naszym wydychanym oddechu.

Lifson odkrył, że monitorowanie tempa, w jakim atomy wodoru i tlenu opuszczają ciało, pozwoliło mu obliczyć tempo produkcji CO2, co z kolei pozwoliło mu określić, ile energii zostało zużyte. Aby wyśledzić te atomy, konieczne jest wykonanie skomplikowanej chemii, ale podstawową koncepcją jest ich „oznakowanie”. W szczególności wstrzykujesz do organizmu izotopy wodoru i tlenu, które są cięższymi wersjami wodoru i tlenu. Gdy izotopy opuszczą ciało, możesz je policzyć, badając próbki moczu pobrane w różnym czasie.Deuter jest izotopem wodoru i jeśli w poniedziałek 10 procent wodoru w organizmie badanego stanowił deuter, a w środę tylko 5 procent, to oczywiste jest, że połowa wody w organizmie została usunięta i zastąpiona normalną wodą. to samo co tlen-18, który jest izotopem tlenu.

Obliczanie szybkości, z jaką atomy wodoru i tlenu są tracone z atmosfery, pozwala na określenie szybkości generowania CO2 na podstawie tych danych. To z kolei służy jako wskaźnik, ile energii – a dokładniej, ile kalorii – wydało organizm.

W sensie przenośnym nie różnimy się od naszych przodków.

 Co sprawia, że ​​ludzie Zachodu są tacy grubi? Według jednego popularnego pomysłu wygląda to tak. Kiedy najwcześniejsze Homo sapiens żyły w środowisku, które teraz nazywamy Afryką, organizm ludzki, a zwłaszcza jego układ metaboliczny, rozwinął się, aby móc radzić sobie z tym środowiskiem. Żywność była ograniczona, a ci łowcy-zbieracze musieli wydać ogromne ilości energii, aby zlokalizować to, co było dostępne. Pomysł twierdzi, że uprzemysłowienie, które zapewniło nam samochody, pracę w biurach i supermarkety, jest winne naszej obecnej epidemii otyłości. Nie jesteśmy tak aktywni fizycznie jak nasi przodkowie i pramatki, co oznacza, że ​​nie wykorzystujemy w pełni naszych ciał w sposób, w jaki miały być wykorzystywane. Nic dziwnego, że mamy problemy z metabolizmem! Chociaż jest to przekonująca hipoteza, świeże dane wskazują, że jest ona błędna. Najważniejszą lekcją z tego listu jest to, że pod wieloma względami nie różnimy się od naszych przodków.

Jeśli uważasz, że epidemia otyłości w świecie zachodnim wynika z faktu, że dziennie spalamy mniej kalorii niż nasi starożytni przodkowie, jak możesz zweryfikować lub obalić to twierdzenie? Chociaż łatwo jest określić, ile energii typowy Amerykanin czy Włoch zużywa na co dzień, nie jesteśmy w stanie cofnąć się w czasie, aby zbadać układy metaboliczne wczesnych ludzi. Możemy jednak zrobić kolejną najlepszą rzecz, czyli przyjrzeć się zużyciu energii przez współczesne jednostki, które żyją tak samo jak my.

Weźmy na przykład lud Hadza z północnej Tanzanii, który stanowi jedną z niewielu ocalałych grup łowców-zbieraczy. Ich styl życia jest uciążliwy dla organizmu. Kobiety Hadza spędzają większość swojego dnia na wykopywaniu bulw ze skalistej gleby i zbieraniu dzikich owoców z lasu. Z drugiej strony mężczyźni pokonują około dwunastu kilometrów przez spieczoną słońcem sawannę, szukając zwierząt i wspinając się na 40-metrowe drzewa, aby zdobyć dziki miód. Wieczorami ludzie Hadza gromadzą się przy ogniskach, aby cieszyć się produktami swojej pracy i opowiadać historie o swoim życiu. Jaki rodzaj energii zużywają? Aby się tego dowiedzieć, autor i jego koledzy przesłali próbki moczu Hadza do specjalistycznej placówki w Teksasie do analizy. Zgodnie z powszechnym przekonaniem, aby przetrwać, mężczyźni i kobiety Hadza powinni wywierać znacznie więcej energii niż ich siedzący tryb życia, zachodni odpowiednicy. Jednak wynik nie spełnił oczekiwań.

Mężczyźni Hadza spożywają i wydalają około 2600 kalorii dziennie, podczas gdy kobiety Hadza spożywają i wydalają około 1900 kalorii dziennie. To dokładnie tyle samo kalorii, ile średnio spalają kobiety i mężczyźni w Europie i Stanach Zjednoczonych. W porównaniu do kogoś dojeżdżającego do pracy biurowej w Nowym Jorku czy Neapolu, łowca-zbieracz Hadza ma znaczne różnice w stylu życia. Jednak pod względem zużycia energii zupełnie ich nie ma.

Ludzie mają metabolizm, który jest albo ograniczony, albo utrwalony.

 Czy to możliwe, że odkrycia Hadza są dziwną anomalią? Nie, wcale. Rozważ wyniki badania z 2008 r. przeprowadzonego przez Amy Luke, badaczkę z Loyola University Chicago.Kobiety mieszkające na wsi w Nigerii zostały porównane do Afroamerykanek mieszkających w Chicago za pomocą techniki Lifson, którą Luke wykorzystał do określenia ich zużycia energii i aktywności fizycznej Pomimo tego, że prowadzą one zupełnie inne życie, okazało się, że obie grupy wydają tyle samo energii na co dzień. Jest też Lara Dugas, kolejna uczennica Loyoli, o której warto wspomnieć. Porównała dane z 98 różnych badań przeprowadzonych na całym świecie. Jaki był jej wniosek? Osoby, które prowadzą siedzący tryb życia w uprzemysłowionym świecie, zużywają mniej więcej tyle samo energii, co ludzie, którzy prowadzą znacznie bardziej wymagające fizycznie życie w krajach rozwijających się. Okazuje się, że ludzie są bardzo podobni, gdziekolwiek jesteś, jeśli chodzi o zużycie energii.

Najważniejszą lekcją w tej notatce jest to, że ludzie mają ograniczone lub ustalone tempo metabolizmu. Jak to się dzieje, że Hadza spędzają dni na zewnątrz, zbierając, polując i wspinając się na drzewa, nie wydając więcej kalorii niż siedzący tryb życia zachodni mieszkańcy miast, pozostaje dla nas tajemnicą? Najprawdopodobniej w tej sytuacji zaangażowanych jest wiele zmiennych. Jednym z elementów wyjaśnienia jest to, że osoby, które są bardzo aktywne, takie jak Hadza, stopniowo zmieniają swoje zachowanie, aby oszczędzać energię. Może to obejmować siedzenie zamiast stania lub spanie przez dłuższy czas. Kiedy bierzemy udział w dużej aktywności fizycznej, nasze ciała również „budżetują” swoje zużycie energii w inny sposób.

Zazwyczaj większość wydatkowanych przez nas kalorii jest wykorzystywana do napędzania aktywności naszych komórek i wykonywania czynności porządkowych w komórkach, co obejmuje naprawę szkód wyrządzonych naszym ciałom przez codzienne czynności. Wydaje się, że zmniejszając ilość czasu spędzanego na tych czynnościach, organizm jest w stanie uwolnić więcej energii na inne czynności. Dowody sugerują, że ćwiczenia fizyczne mogą zmniejszyć między innymi odpowiedź zapalną układu odpornościowego, a także syntezę hormonów, takich jak estrogen.

Ponadto wiemy, że przy wyższych poziomach ćwiczeń zużycie energii osiąga poziom plateau. Weźmy na przykład badania przeprowadzone przez autora i Amy Luke we współpracy. Wykonali test Lifsona 300 osobom i wykorzystali monitory fitness do pomiaru poziomu ich aktywności w ciągu siedmiu dni. W konsekwencji, co się stało? Wszyscy, nawet ci, których życie codzienne jest najbardziej aktywne, każdego dnia spalają taką samą ilość kalorii, jak ci, którzy byli tylko umiarkowanie aktywni. Biorąc pod uwagę wszystkie te dane, możemy dojść do intrygującego wniosku: nasz gatunek wypracował metody kontrolowania codziennego zużycia energii. Ma to daleko idące konsekwencje dla zdrowia publicznego. Fakt, że nasze codzienne zużycie energii było stałe w całej historii ludzkości, oznacza, że ​​otyłości nie można obwiniać o siedzący tryb życia. Innymi słowy, to obżarstwo, a nie lenistwo jest odpowiedzialne za naszą otyłość.

Nasza ewolucyjna przeszłość pomaga wyjaśnić, dlaczego ludzie są tak podatni na otyłość.

 Historia naturalna, według Karola Darwina, tworzy walka o zasoby w środowisku. Ewolucja gatunków odbywa się w warunkach niedoboru, ponieważ dla wszystkich nigdy nie starcza pożywienia. Z tego powodu kompromisy są tak istotne. Nie możesz mieć wszystkiego, ponieważ nie masz wystarczająco dużo energii. W przypadku cech ewolucyjnych takie ograniczenia są łatwo widoczne. Być może ewolucja daje gatunkowi ostre jak brzytwa zęby, ale jednocześnie dostarcza gatunkowi małych, delikatnych ramion. W ten sposób otrzymujesz szkielet Tyrannosaurus rex. Jak ujął to Darwin w O powstawaniu gatunków, „natura jest zmuszona do oszczędzania po drugiej stronie monety, aby wydać ją po drugiej stronie”. Jest jednak jeden gatunek, który nie przestrzega tej zasady: nasz własny.W tej notatce głównym punktem jest to, że nasza ewolucyjna przeszłość pomaga wyjaśnić, dlaczego ludzie są tak podatni na tłuszcz

Jeśli chodzi o zużycie energii, ludzie są zbyt pobłażliwi. Weźmy na przykład różnice między nami a naszymi najbliższymi kuzynami, szympansami. Biorąc pod uwagę takie czynniki, jak wielkość ciała i poziom aktywności, ludzie spożywają dziennie około 400 kalorii więcej niż szympansy i bonobo. Co zrobimy z tymi wszystkimi dodatkowymi kaloriami? W końcu samo utrzymanie zdrowia fizycznego jest kosztownym przedsięwzięciem. Weźmy na przykład mózg. Zużywa tak dużo energii, że co czwarty wdech, jaki bierzemy, poświęcamy na zaopatrzenie tego trzykilogramowego organu w składniki odżywcze. W porównaniu z małpami człekokształtnymi również częściej się rozmnażamy, mamy większe dzieci, żyjemy dłużej i więcej podróżujemy. Czy trzeba dokonać kompromisów? Oczywiście, ludzki układ trawienny jest mniejszy i tańszy niż większość małp, ale to wszystko.

Biologicznie nasze ciała ewoluowały, aby spalać więcej energii na poziomie komórkowym. To była po prostu rewolucja metaboliczna, ale nie obyło się też bez wad. Gdy metabolizm naszych przodków stał się szybszy, wzrosło również prawdopodobieństwo ich głodowania. W końcu im więcej energii potrzebujesz do działania, tym gorzej jest, gdy wyczerpią się twoje zapasy żywności. Ewolucyjna odpowiedź na ten problem do dziś jest dla nas źródłem fascynacji.

Utrzymywanie maszyny pochłaniającej energię, takiej jak ludzkie ciało, zasilanej energią w środowisku charakteryzującym się niedoborem, jest najprostszą metodą zapewnienia jej dalszego działania. Komórka tłuszczowa służy jako podstawowy system magazynowania paliwa w organizmie. To również odróżnia ludzi od małp. Jeśli trzymasz szympansa w zoo z dużą ilością jedzenia, będzie on większy niż jego dzicy kuzyni, ale zachowa swój szczupły wygląd. Dodatkowe kalorie prowadzą do rozwoju większych mięśni i narządów, a nie do akumulacji tłuszczu. Ludzie przybierają na wadze w porównywalnych okolicznościach — i nie jest to niespodzianką! W odpowiedzi na niedobór żywności ludzie ewoluowali, ale teraz żyjemy w świecie obfitującym w kalorie i musimy się przystosować. To jest prawdziwa niewspółosiowość między naszymi fizycznymi ciałami a naszym środowiskiem społecznym.

Rewolucję metaboliczną napędzał akt dzielenia się.

 Ludzie i małpy człekokształtne mają wiele cech, w tym fakt, że obaj są stworzeniami towarzyskimi. Oczywiście istnieje wiele innych cech, które nas wyróżniają. Przychodzą mi na myśl takie rzeczy jak metabolizm. Jaki jest główny powód tej rozbieżności? A jak to możliwe, że ludzki system metaboliczny przewyższa system małp człekokształtnych?!! Proste wyjaśnienie jest takie, że ludzie dzielą się pożywieniem, podczas gdy małpy nie dzielą się pożywieniem. Bardziej szczegółowa odpowiedź jest następująca. Pomimo faktu, że małpy są zdolne do nawiązywania złożonych, a nawet dożywotnich więzi społecznych, są nieugiętymi indywidualistami, jeśli chodzi o konsumpcję żywności.

Wpływa to na sposób, w jaki ludzie podchodzą do zadania liczenia kalorii. Ponieważ ich istnienie jest od tego zależne i nikt inny nie chce im pomóc, korzystają z nisko wiszącego owocu – dosłownie iw przenośni. Nie ma sensu współpracować z innymi, aby polować na duże zwierzęta lub zebrać wystarczającą ilość owoców na tydzień, jeśli nie chcesz się dzielić. To była w końcu przeszkoda dla małp. Zgodnie z głównym tematem tej notatki, wspólne zasoby napędzały rewolucję metaboliczną. Nasi przodkowie i przodkowie byli zbieraczami żyjącymi w grupach. Kiedy byli pełni, nie przerywali poszukiwania kalorii, ale zamiast tego przynosili jedzenie dla reszty grupy.

Wspólna odpowiedzialność zapewnia siatkę bezpieczeństwa. Bez względu na to, ile jedzenia od kogoś dostaniesz, jeśli wrócisz do obozu z pustymi rękami, nadal będziesz mógł wyżywić siebie i swoją rodzinę.W wyniku tej sieci bezpieczeństwa zmienia się ludzkie zachowanie. Pozwala podejmować skalkulowane ryzyko, takie jak wysyłanie ludzi na polowanie na zwierzęta ze świadomością, że zawiodą one dziewięć razy na dziesięć. Z kolei panie od kilku godzin są zajęte zbieraniem bulw i jagód, więc jedzenia wystarczy dla wszystkich. A kiedy chłopakom uda się sprowadzić gnu do domu, odbędzie się uroczystość.

Około dwa i pół miliona lat temu homininy z mózgiem małpy żyjące we wschodniej Afryce rozwinęły tę strukturę społeczną, zgodnie z obecnymi teoriami. Niewiele wiemy o początkach dzielenia się, ale istnieje wiele dowodów na to w niedawnej przeszłości, co sugeruje, że było to powszechne. Na przykład kości zebry z nacięciami są doskonałą ilustracją. Potrzeba zespołu, aby obalić duże, szybkie zwierzę, takie jak zebry, a współpraca ma sens tylko wtedy, gdy wszyscy mogą wziąć udział w nagrodach.

Społeczne żerowanie zmieniło bieg historii ewolucyjnej ludzkości. Dzielenie się oznaczało, że było więcej energii dostępnej do ważnych czynności życiowych. Był to czas zwiększonego przeżycia i porodu, a także zwiększonego czasu spędzonego na eksperymentowaniu z prymitywnymi technologiami. którzy dzielili się swoimi zasobami osiągali lepsze wyniki niż ci, którzy tego nie robili. Po długim czasie ludzkie ciało, jakie znamy, zaczyna nabierać kształtu. Tempo metabolizmu wzrosło, co zaowocowało opracowaniem sprzętu, który ostatecznie wspierałby żywiący się energią narząd, który wyróżnia nas jako gatunek — mózg.

Każda żywność wystarczy, o ile spalasz więcej kalorii niż zużywasz, aby schudnąć.

 Przyjrzyjmy się, czego nauczyliśmy się do tej pory. Według badań metabolicznych współcześni mieszkańcy miast, którzy jeżdżą samochodami i siedzą w wygodnych fotelach biurowych, zużywają tyle samo kalorii, co łowcy-zbieracze. Innymi słowy, jest prawdopodobne, że dzienne zużycie energii było stałe przez cały paleolityczny okres ewolucji. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, wiemy, że nasz dzienny wydatek energetyczny jest ograniczony, co oznacza, że ​​zwiększenie ilości wykonywanej przez nas aktywności ma minimalny wpływ na liczbę wydawanych kalorii. Jakie mamy opcje w świetle tych ustaleń? Twierdzą, że nadszedł czas, aby ponownie rozważyć nasze podejście do walki z otyłością u dzieci. W przeważającej części ćwiczenia mają niewielki wpływ na naszą wagę, ale zarządzanie posiłkami ma znaczący wpływ. Możesz jeść wszystko i nadal chudnąć, o ile spalasz więcej kalorii niż spożywasz, co jest głównym punktem tego listu.

Regularne ćwiczenia oferują mnóstwo dobrze udokumentowanych korzyści, od lepszego zdrowia serca i siły układu odpornościowego po lepsze funkcjonowanie mózgu i dłuższą oczekiwaną długość życia. Oferuje również dodatkową korzyść w postaci tłumienia przewlekłego stanu zapalnego, który jest związany zarówno z chorobami sercowo-naczyniowymi, jak i chorobami autoimmunologicznymi. Z drugiej strony ćwiczenia nie są zbyt pomocną strategią, jeśli chodzi o kontrolę wagi. Zła dieta, jak mówi stare powiedzenie, jest czymś, od czego nie można uciec. To prowadzi nas do tematu diet. Biorąc pod uwagę ilość szumu wokół tego tematu, przejdźmy od razu do sedna: jeśli chcesz schudnąć, musisz spalić więcej kalorii niż jesz na co dzień. To tylko podstawowa zasada fizyki.

Dobrą wiadomością jest to, że masz teraz pełną swobodę wyboru diety, która najlepiej odpowiada Twoim potrzebom. Rozważ wyniki badań z 2005 r. przeprowadzonych przez Michaela Dansingera, który jest obecnie dyrektorem Programu Odwrócenia Cukrzycy w Tufts Medical Center w Bostonie w stanie Massachusetts. Jego zespół losowo przydzielił 160 osób z Bostonu do jednej z czterech popularnych diet w okresie dwunastu miesięcy. Były one oparte na różnych „filozofiach” dietetycznych. Na przykład Atkins jest dietą niskowęglowodanową, podczas gdy Ornish jest dietą niskotłuszczową.Pozostałe dwa programy, Weight Watchers i Zone, wykorzystują kombinację metod, aby osiągnąć swoje cele. W konsekwencji, co się stało? Uczestnicy, którzy przestrzegali diety, tracili na wadze niezależnie od tego, którą wybrali; ci, którzy nie stracili nie stracili ani jednego funta.

Konkluzja jest taka, że ​​wszystkie diety są skuteczne, o ile są zgodne z prawami fizyki. Mark Haub, profesor żywienia człowieka na Uniwersytecie Stanowym Kansas, ma kilka słów mądrości. Haub miał dość tej pseudonaukowej bzdur, która otaczała tak wiele diet, więc stworzył własną dietę, która składała się wyłącznie ze śmieciowego jedzenia. Przez 10 tygodni nie jadł nic poza słodyczami, płatkami śniadaniowymi, frytkami i ciasteczkami, z wyjątkiem wody. Najważniejszą rzeczą, o której należy pamiętać, jest to, że nigdy nie spożył więcej niż 1800 kalorii w ciągu jednego dnia. Zrzucił 27 funtów po dwóch i pół miesiącach ciężkiej pracy. Teraz nikt, nawet Haub, nie naciska na tego rodzaju dietę, ponieważ jest ona oczywiście szkodliwa dla zdrowia. Warto jednak zastanowić się nad jego argumentacją, gdy następnym razem spotkasz kogoś, kto promuje najnowszą cudowną dietę. Ale generalnie koncepcja pozostaje taka sama: jeśli potrafisz spalić kalorie, będziesz w stanie zrzucić kilogramy.

Zakończenie powieści Burn.

Najważniejszą lekcją z tych notatek jest to, że ludzka egzystencja zależy od miliardów komórek tworzących nasze ciało. Energia jest wymagana do pracy tych komórek, która obejmuje produkcję enzymów, neuroprzekaźników i DNA. Energię czerpiemy z kalorii, a metabolizm jest miarą tego, ile energii „spalamy”. Można śmiało powiedzieć, że nasz metabolizm pozostał w większości niezmieniony od epoki paleolitu. Wszyscy spalamy mniej więcej taką samą ilość kalorii, niezależnie od tego, czy jesteśmy siedzącymi mieszkańcami miast, czy energicznymi łowcami-zbieraczami, ponieważ wszyscy robimy to samo. Jaki jest wniosek? Jeśli aktywność fizyczna nie powoduje zwiększonego wydatkowania kalorii, otyłość musi być wynikiem obżarstwa, a nie lenistwa.

Kup książkę - Burn autorstwa Hermana Pontzera

Napisane przez BrookPad Team na podstawie Burn autorstwa Hermana Pontzera

 

.


Starszy post Nowszy post


Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem

Judge.me Review Medals