Food Fix autorstwa dr Marka Hymana

Dr. Mark Hyman Environment Family Food Fix General Medical Issues Health Healthcare Practitioners Lifestyle

Jak ratować nasze zdrowie, naszą gospodarkę, nasze społeczności i naszą planetę – jeden kęs na raz

 

Food Fix by Dr. Mark Hyman

Książka zakupów — poprawka do żywności autorstwa dr. Marka Hymana

Co dokładnie jest tematem książki Food Fix?

Food Fix (2020) pokazuje, jak niektóre z najpoważniejszych problemów na świecie, takie jak przewlekłe choroby, nierówności i katastrofy klimatyczne, mogą być powiązane z naszą żywnością i metodami jej uprawy i produkcji . Ten artykuł amerykańskiego lekarza Marka Hymana przedstawia kolejne kroki, które musimy podjąć, aby osiągnąć zdrowe odżywianie i regeneracyjne praktyki rolnicze.

Kto jest docelowym odbiorcą książki Food Fix?

  • Każdy, kto jest zainteresowany prawidłowym odżywianiem i zdrowym stylem życia
  • Rośnie liczba ekologów i działaczy na rzecz klimatu.
  • Rolnicy, którzy chcą przejść na zrównoważone rolnictwo, powinni to przeczytać.

Kim jest dr Mark Hyman i jakie jest jego pochodzenie?

Dr. Mark Hyman jest lekarzem w Stanach Zjednoczonych, który jest również najlepiej sprzedającą się książką. Jest założycielem i dyrektorem medycznym The UltraWellness Center, które założył w 2003 roku. Ponadto dr Hyman pisał bloga dla Huffington Post i regularnie uczestniczył w programie Katie, prowadzonym przez Katie Couric. .

Co dokładnie w tym jest dla mnie? Dowiedz się, jak możemy poprawić nasze zdrowie, jednocześnie chroniąc środowisko poprzez stosowanie zrównoważonej żywności.

 Przyjrzyj się bliżej składnikom przy następnym zakupie paczki chipsów ziemniaczanych lub puszki coli. Czy nie jest prawdą, że wszystkie brzmią tak niewinnie? Stosowane są syrop kukurydziany, skrobia pszenna i olej sojowy. Zawierają jednak klucz do wielu cierpień, które widzimy wokół nas. Żywność, która została nadmiernie przetworzona, szkodzi nam i środowisku. To siła napędowa strasznych statystyk dotyczących chorób serca, raka i cukrzycy typu 2. I to ona jest winna ogromnej ilości CO2, która została wyemitowana do atmosfery w ostatnich latach. Czy liczba pszczół miodnych spada? Czy można mieć lato bez motyli? Prawdopodobnie zgadłeś. Agroindustrializacja, która jest potrzebna do wytworzenia całej konsumowanej przez nas niezdrowej żywności, niszczy środowisko naturalne i przyspiesza przyspieszenie zmian klimatycznych.

Przy całej tej zagładzie i mroku łatwo się przytłoczyć, prawda? Dobrą wiadomością jest to, że wszystko się układa. Te notatki dostarczą Ci mapy drogowej na przyszłość. Dowiesz się o produktach spożywczych, których należy unikać, jak powinny reagować nasze rządy i co rolnicy mogą zrobić, aby zapewnić zrównoważoną przyszłość swoim rodzinom. Odkryj, jak rolnik z Gwatemali zmienia świat; co się stało z tak zwaną „zieloną rewolucją”; i dlaczego jedzenie mięsa nadal może być uważane za zrównoważone środowiskowo.

Najpoważniejsze problemy, przed którymi stoimy jako gatunek, można prześledzić w jednym źródle: naszej diecie.

 Czasami wydaje się, że świat dobiega końca. Przechodząc przez dowolny strumień wiadomości, napotkasz nowe kryzysy, rosnącą śmiertelność i nowe wojny, które nie zostały jeszcze rozwiązane. Na horyzoncie pojawia się nowy głód. Liczba zgonów z powodu raka rośnie. Polarne czapy lodowe topnieją w alarmującym tempie. Pszczoły są na skraju wyginięcia. Jest mało prawdopodobne, że „jedzenie” byłoby pierwszym punktem, który przychodzi ci do głowy, gdybyś zapytał, dlaczego wydaje się, że jest tak wiele niepokojących wiadomości. Mimo to jedzenie jest w centrum wszystkiego. Najważniejszą lekcją jest to, że najpoważniejsze problemy, z jakimi mamy do czynienia jako gatunek, można prześledzić w jednym źródle: naszej diecie. Rozważ niektóre z najpoważniejszych problemów, których doświadczamy jako społeczeństwo i planeta.

Przede wszystkim nasze zdrowie.Co zaskakujące, nasze nawyki żywieniowe są dziś główną przyczyną śmiertelności, niepełnosprawności i cierpienia na całym świecie Nasze nawyki żywieniowe zmieniły się dramatycznie w ciągu ostatnich 40 lat i nie są już rozpoznawalne. Spożywamy coraz więcej wysoko przetworzonych i słodkich posiłków, co spowodowało szybki wzrost zachorowalności na choroby serca, cukrzycę i nowotwory. Choroby te są obecnie odpowiedzialne za coroczną śmierć około 50 milionów ludzi. Pod względem śmiertelności są ponad dwukrotnie bardziej śmiertelne niż infekcje. Tej katastrofy zdrowotnej można było całkowicie uniknąć, ale już kosztowała Stany Zjednoczone miliardy dolarów.

Nierówność to drugi punkt, o którym należy wspomnieć. Dzieci spożywające posiłki wysoko przetworzone i bogate w cukier są zagrożone niedożywieniem. W rezultacie ich rozwój mózgowy jest zahamowany, a dzieci mogą dorastać, osiągając słabe wyniki i zepchnięte w ubóstwo, bezdomność lub działalność przestępczą. Złe odżywianie zaostrza cały cykl nierówności o rząd wielkości. Trzecim punktem odniesienia są społeczności w krajach rozwijających się. Duże agrobiznesy i firmy, które autor nazywa „Big Food”, powodują znaczne zakłócenia w ich życiu. Przez cały czas te behemoty wypychają ludzi z ich ziem, burzą ich domy i niszczą ich tradycje, jednocześnie promując niezdrowe odżywianie i praktyki rolnicze.

Ostatnie, ale nie mniej ważne, sposób, w jaki wytwarzamy żywność, naraża świat na ryzyko. Branża rolna jako całość jest największym pojedynczym wkładem w zmiany klimatu. Wyczerpuje cenne siedliska pochłaniające CO2 i pogarsza jakość zdrowych gleb. Ma większy wpływ na klimat niż wszystkie nasze koncerny paliwowe razem wzięte. Intensywne techniki rolnicze również nasycają planetę szkodliwymi nawozami i pestycydami, co skutkuje wyginięciem ogromnej liczby zwierząt i powstaniem ogromnych „martwych stref” na morzach. Tradycyjnie traktujemy te kwestie jako odrębne kwestie, klasyfikując je jako „złą dietę” w jednej kategorii i „zmiany klimatyczne” w innej. Jednak wszystkie mają jedną wspólną cechę: wszystkie dotyczą jedzenia. W rezultacie, aby rozwiązywać problemy, musimy przyjąć szeroką i kompleksową strategię. Rozważ bardziej szczegółowo poniższe kwestie, zanim je zdefiniujemy.

Zatrucie pokarmowe ma straszne konsekwencje finansowe.

 Większość z nas już zdaje sobie sprawę, że spożywanie dużych ilości wysoce przetworzonej i słodkiej żywności może powodować poważne problemy zdrowotne. Wygląda na to, że gdziekolwiek się nie zwrócimy, pojawiają się nowe mody na zdrowe odżywianie i „czerwone ostrzeżenia” dotyczące niezdrowej żywności. Niespodzianką może być jednak to, ile złego stanu zdrowia kosztuje nas wszystkich razem. Najważniejszą lekcją, jaką należy z tego wyciągnąć, jest to, że skutki ekonomiczne złej żywności są przerażające. Weźmy na przykład Stany Zjednoczone Ameryki.

Naukowcy w Stanach Zjednoczonych opublikowali w 2018 r. dwa znaczące badania: „Koszt chorób przewlekłych w Stanach Zjednoczonych” i „Kryzys otyłości w Ameryce: zdrowotne i ekonomiczne koszty nadmiernej wagi”. Oba raporty zostały opublikowane w języku angielskim. Odkryli, że bezpośrednie wydatki na opiekę nad osobami z przewlekłymi problemami zdrowotnymi przekroczyły w 2016 r. 1 bilion dolarów, zgodnie z tymi badaniami. Jaka jest główna przyczyna tych stanów? W większości przypadków wyjaśnieniem jest złe odżywianie. Należy wziąć pod uwagę inne wydatki pośrednie. W 2016 r. utracone dochody, obniżona produktywność i wpływ na opiekunów wyniosły łącznie 2,6 biliona dolarów w Stanach Zjednoczonych.

W dłuższej perspektywie, w ciągu 35 lat, przewidywane wydatki na zły stan zdrowia w samych Stanach Zjednoczonych wyniosą 95 bilionów dolarów, według Banku Światowego.Dużą część tej ogromnej kwoty można przypisać skumulowanym konsekwencjom chorób przewlekłych, takich jak choroby serca czy cukrzyca, nowotwory, choroby psychiczne i inne choroby przewlekłe, m.in. . Ponadto badania pokazują, że 60 procent Amerykanów ma obecnie co najmniej jedną chorobę przewlekłą, a 40 procent ma dwie lub więcej chorób przewlekłych. W wyniku zaznajomienia się ze wszystkimi tymi liczbami, być może możesz zacząć pojmować wagę problemu, przed którym stoi tylko jeden naród.

A co z resztą świata? Jeśli ekstrapolujemy wyniki tych badań na większą skalę, możemy uzyskać wyobrażenie o ogólnoświatowym wpływie złej żywności. Hamburgery, przekąski kukurydziane, słodycze i napoje gazowane są podstawą tak zwanej „diety przemysłowej”, która rozszerzyła się na cały świat. Według niektórych szacunków światowy koszt może wynosić biliardy dolarów. Nawet jeśli myślisz, że to dużo zer, dla mnie to nic nie znaczy. Według Banku Światowego moglibyśmy całkowicie zmienić nasz świat, gdybyśmy, według ich szacunków, wykorzystali te pieniądze w inny sposób. Dzięki bezpłatnej edukacji i opiece zdrowotnej dla wszystkich moglibyśmy wyeliminować ubóstwo, brak bezpieczeństwa żywnościowego i głód; zlikwidować luki w sprawiedliwości społecznej, dochodach i zdrowiu; wyeliminować bezrobocie. Moglibyśmy również zmodernizować infrastrukturę i systemy transportowe, przejść na odnawialne źródła energii i przekształcić nasz przemysłowy system rolniczy w całkowicie zrównoważony.

Z pewnością jest to coś do rozważenia, prawda?

Branża rolna buduje katastrofę dla środowiska.

 Kiedy zatrzymujesz się w drive-thru na burgera lub przekąskę na stacji benzynowej, prawdopodobnie nie myślisz o podróży, jaką jedzenie musiało przejść do twoich ust. Jeśli tak, prawdopodobnie chciałbyś wycofać się z parkingu samochodowego lub stacji benzynowej tak szybko, jak to możliwe. Czemu? Ponieważ wielkie agrobiznesy, ci sami ludzie, którzy wyhodowali tego hamburgera lub wyprodukowali składniki tej przekąski, niszczą środowisko w zastraszającym tempie. Najważniejszą lekcją jest to, że wielkie rolnictwo przygotowuje się na katastrofę ekologiczną. Zacznijmy od gleby, która jest jednym z najważniejszych elementów ekologii naszej planety, jeśli nie najważniejszym. Gleba to delikatny, żywy ekosystem, który wymaga szczególnej troski. Jest gęsto zaludniony przez bakterie, grzyby i robaki. Pracują razem, aby usunąć składniki odżywcze z martwych materiałów i zapewnić pożywienie dla roślin. Nie jesteśmy w stanie produkować plonów ani hodować zwierząt bez dobrej gleby.

Ale intensywne rolnictwo niszczy ten zdrowy, żywy ekosystem, wlewając do niego toksyczne pestycydy i nawozy, czyniąc go niezdatnym do zamieszkania przez ludzi. W rezultacie do końca stulecia na świecie pozostało tylko 60 zbiorów. Ponadto gleba jest najskuteczniejszym pochłaniaczem dwutlenku węgla, jaki mamy. Jednakże, ponieważ nadal niszczymy go poprzez intensywne rolnictwo, uwalniamy cały CO2, który został zatrzymany w glebie, do nieba. W konsekwencji globalne ocieplenie będzie nadal narastać. I chociaż przekształcamy naszą zdrową, bogatą w składniki odżywcze glebę w martwy brud, stale wzbogacamy ją w nawozy azotowe w coraz większym stopniu. Ta gleba nie będzie już w stanie utrzymać żadnego wzrostu, dopóki nie otrzyma tego dodatku. Ten nawóz spływa następnie z ogromnych megafarm, do rzek, jezior i ostatecznie do oceanu, co znacznie pogarsza sytuację środowiska.

Obecność tej substancji chemicznej powoduje wzrost rozwoju glonów, które duszą organizmy wodne i zanieczyszczają wodę pitną. Miasto Cleveland Lake Erie padło ostatnio ofiarą spływu nawozów. Zakwit glonów, który spowodował, spowodował ogromną martwą strefę w Toledo w stanie Ohio i skaził miejskie zaopatrzenie w wodę pitną.A w oceanie te martwe strefy mogą mieć szerokość do 8000 mil kwadratowych – odpowiednik stanu New Jersey – i zawierają setki tysięcy ton martwych ryb i innych organizmów morskich. Ale to nie wszystko. Do utrzymania dużych zbiorów w intensywnym rolnictwie potrzeba czegoś więcej niż tylko nawozu; do tego potrzebna jest również znaczna liczba środków owadobójczych. Substancje te powodują raka u ludzi i mają negatywny wpływ na płodność. Jednak mają również potencjał, aby zmienić naturalne ekosystemy i być może zniszczyć całe gatunki.

Zapylacze, takie jak pszczoły miodne i motyle, zostały szczególnie dotkliwie dotknięte suszą. Nie mielibyśmy plonów, gdyby nie było zapylaczy. Jeśli nie będzie plonów, nie będzie pożywienia, a ostatecznie nie będzie ludzi. Wszystko to brzmi dość ponuro, prawda? Mamy jednak opcję, jeśli działamy szybko. Jest tylko jedna opcja: albo szybko przejdziemy na bardziej przyjazne dla środowiska techniki rolnicze i wzorce żywieniowe, albo zginiemy.

Jest teraz jasne, że mechanizmy, które wcześniej pomagały nam w przezwyciężaniu powszechnego głodu, już nie działają.

 Szeroko oczekiwano, że nowe metody uprawy i chemia rolnicza doprowadzą do obfitości plonów w połowie XX wieku, co okazało się prawdą. W końcu głód na świecie stanie się sytuacją nie do pomyślenia. Fenomenowi temu nadano nazwę Zielona Rewolucja. Pod wieloma względami był to sukces. Rolnictwo na dużą skalę bezsprzecznie przyczyniło się do zmniejszenia głodu w wielu rejonach globu. Z drugiej strony, ten utopijny ideał napotkał teraz poważne trudności. Najważniejszą lekcją do wyciągnięcia z tego jest to, że mechanizmy, które wcześniej pomagały nam w przezwyciężaniu powszechnego głodu, teraz nas zawodzą. Możliwe, że Zielona Rewolucja miała dobre intencje. Jednak pozostawiło nam to mnóstwo problemów.

W ostatniej notatce zajęliśmy się szkodami, jakie wyrządził między innymi glebom, wodzie, bioróżnorodności i klimatowi. Efektem ubocznym rewolucji rolniczej jest jednak produkcja nadmiaru żywności przetworzonej, bogatej w kalorie, ale ubogiej w składniki odżywcze. Niestety, Zielona Rewolucja nie spełniła swojego głównego celu. Nie spowodowało zniesienia globalnego głodu. Teoretycznie wytwarzamy teraz wystarczającą ilość żywności, aby wyżywić całą planetę. Jednak każdej nocy na całym świecie 800 milionów ludzi kładzie się spać z głodu. Wynika to z faktu, że tak wiele z tego, co jest produkowane, jest wykorzystywane jako pasza dla zwierząt w dochodowym biznesie wołowym, przerabiane na biopaliwa lub w inny sposób wyrzucane. Potrzebujący na świecie po prostu nie mają dostępu do całej tej żywności z różnych powodów.

Kolejnym rezultatem Zielonej Rewolucji było stworzenie genetycznie zmodyfikowanej żywności, często znanej jako żywność GMO. Pomimo tego, że wielu ekspertów uważa, że ​​są one całkowicie bezpieczne, nigdy nie było ostatecznego, jednomyślnego konsensusu w tej sprawie. I jest jeden aspekt upraw genetycznie zmodyfikowanych, który jest bezsprzecznie szkodliwy. To właśnie ta nadmierna zależność od pestycydów i herbicydów doprowadziła do powstania „superrobaków” i „superchwastów”, które są organizmami odpornymi na chemiczne pestycydy i herbicydy. Sami rolnicy są odpowiedzialni za kolejną porażkę Zielonej Rewolucji. Pomimo obietnic stabilnych źródeł utrzymania, rewolucja nie spełniła oczekiwań. Nawet dr M. S. Swaminathan, ojciec indyjskiej Zielonej Rewolucji, przyznał się do tej wady w swoich pracach naukowych, mimo że powszechnie uważany jest za jej architekta.

Co spowodowało to wystąpienie? Mówiąc najprościej, winę ponosi wielki agrobiznes i chciwość. W wyniku wygórowanych kosztów nawozów, nasion i pestycydów – które kupują od dużych firm – wielu rolników popadło w kłopoty finansowe.Szczególnie dotyczy to Indii, gdzie sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu. Od lat 90. obserwuje się niepokojący wzrost liczby samobójstw wśród zadłużonych rolników. W smutnym skręcie, który podkreśla straszne skutki rolnictwa na dużą skalę, kilka osób popełniło samobójstwo, połykając pestycyd. To na razie zła wiadomość. Co możemy zrobić, aby dokonać pozytywnej zmiany? Poszukamy rozwiązań w poniższych notatkach, które zostaną zamieszczone tutaj.

Żywność, która jest dla Ciebie korzystna, jest również korzystna dla środowiska.

 Jako konsumenci mamy możliwość komunikowania się za pośrednictwem naszych widelców. Decyzja o spożyciu niektórych rodzajów żywności i odrzuceniu innych wywiera presję na duże firmy rolno-spożywcze, aby zmieniły swoje praktyki. Co więcej, dobrą wiadomością jest to, że można wybrać dietę, która jest zarówno korzystna pod względem odżywczym, jak i ekologicznym. Jest tu jasne przesłanie: żywność, która jest zdrowa dla Ciebie, jest również zdrowa dla środowiska. Na początek powinieneś spożywać dużą ilość warzyw i całej żywności, która została wyprodukowana w sposób zrównoważony. Sprawdź, czy marchewki, które spożywasz, nie zostały spryskane herbicydem glifosatu lub innymi potencjalnie szkodliwymi chemikaliami. Zadbaj o to, aby Twoje ziarna były uprawiane w sposób przyjazny dla środowiska i nie wyczerpujący zasobów słodkiej wody. Ale co z produktami zwierzęcymi, takimi jak mięso, ryby i nabiał? Przyjrzyjmy się każdemu z nich.

Zaczniemy od kawałka wołowiny. Spora część dietetyków odradza jej spożywanie. Ponadto zdecydowanie zaleca się ograniczenie spożycia mięsa. Jeśli to możliwe, mięso powinno być podawane jako dodatek, a warzywa zajmą ponad połowę talerza. Jednak nie jest to tak proste, jak stwierdzenie: „Jedz mniej mięsa, aby chronić środowisko”. W rzeczywistości mięso produkowane w sposób zrównoważony może potencjalnie przyczynić się do odpowiedzi na zmiany klimatyczne w określony sposób. Połącz na przykład wypas z ekologiczną uprawą warzyw, a rezultaty mogą być niesamowite. Naturalne wzbogacenie gleby zapewnia wypas zwierząt, co eliminuje potrzebę stosowania nawozów chemicznych. Spożywanie mięsa uprawianego w ten sposób może zatem przyczynić się do rozwoju bardziej zrównoważonego systemu rolniczego – oczywiście pod warunkiem, że stanowi ono skromną część Twojej ogólnej diety.

Po drugie, jest ryba. Wybieraj ryby złowione w zrównoważony sposób, bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 i ubogie w rtęć. Unikaj jedzenia dużych, niezrównoważonych gatunków o wysokiej zawartości rtęci, takich jak tuńczyk, miecznik i halibut, które są bogate w rtęć. Zamiast tego powinieneś spożywać więcej sardeli, makreli i łososia, który został złowiony na wolności. Wreszcie nabiał. Ogólnie lepiej trzymać się od tego z daleka. Jeśli jednak musisz mieć nabiał, upewnij się, że jest on w 100% karmiony trawą i pochodzenia ekologicznego. I, jeśli to w ogóle możliwe, staraj się spożywać i pić towary wyprodukowane z owiec i kóz, a nie z bydła. Z uwagi na to, że w większości przypadków sposób chowu bydła jest szkodliwy dla zdrowia krów oraz dla środowiska i ludzi.

To tylko wskazówki. Niemniej jednak wszyscy jesteśmy wyjątkowi. Każdy z nas ma unikalny zestaw wymagań i warunków wstępnych. Poszukując żywności, która została wyprodukowana w sposób zrównoważony, musimy również zwracać uwagę na nasz organizm. Jeśli uda nam się znaleźć odpowiednią równowagę w tym obszarze, będziemy mogli odżywiać się zdrowo zarówno dla siebie, jak i dla środowiska.

Pomimo faktu, że lobbyści żywnościowi są bardzo silni, działania rządu przeciwko szkodzeniu firmom mogą odnieść sukces.

 Dominacja wielkiego biznesu jest jedną z najważniejszych przeszkód w radzeniu sobie z rozprzestrzenianiem się niezdrowej i niezrównoważonej żywności.Lobbyści ustawodawcy tłoczą się na korytarzach władzy, przekupując urzędników rządowych i oferując wszystko, od prezentów po składki na kampanie w zamian za ich współpracę. Doprowadziło to do upadku wielu postępowych przepisów. Odnotowano jednak pewne sukcesy w przeciwstawianiu się dominacji korporacji w niektórych częściach świata. Najważniejszą lekcją z tego jest to, że pomimo tego, że lobbyści żywnościowi są bardzo silni, działania rządu przeciwko szkodzeniu firmom mogą zakończyć się sukcesem. Przykładem jest Chile. Urodzony w Santiago lekarz Guido Girardi został wybrany do senatu kraju w 2006 roku po udanej kampanii. W wyniku swoich osobistych doświadczeń z problemem zdrowotnym postanowił zająć się biznesem spożywczym i jego drapieżnymi taktykami marketingowymi.

Co dokładnie zrobił? Aby to zrobić, poprosił o pomoc dietetyków, którzy pracowali razem, aby napisać to, co nazwał „Prawem dotyczącym etykietowania i reklamy żywności”. Pomimo silnego oporu ze strony dużych firm spożywczych, prawo Girardi zostało ostatecznie zatwierdzone. Ta ustawa zawierała szereg przyciągających wzrok przepisów. Wymagało to od firm spożywczych umieszczania etykiet ostrzegawczych na towarach, które zawierają między innymi nadmierne poziomy cukru, soli, tłuszczów nasyconych lub kalorii. Dlatego zdecydowano, że zabronione będzie zatrudnianie postaci z kreskówek do reklamowania niezdrowego jedzenia wśród młodzieży. Korporacjom nie wolno było już promować niezdrowego jedzenia w telewizji w godzinach od 6:00 do 22:00, a wszelka niezdrowa żywność została usunięta ze szkolnych stołówek. Wreszcie, rząd wymagał od firm spożywczych zmiany reklam w celu uwzględnienia w nich informacji o ćwiczeniach fizycznych i dobrym odżywianiu.

Początkowe efekty były spektakularne. Dzieci zaczęły nakłaniać rodziców, aby nie kupowali niezdrowego jedzenia, ponieważ mają tego dość. Odkryto, że prawo było cztery razy skuteczniejsze niż jakikolwiek inny podatek lub polityka żywnościowa w przeszłości, gdy dane konsumentów zostały upublicznione. Inną udaną inicjatywą polityczną był podatek sodowy, zaproponowany w Stanach Zjednoczonych przez ekonomistę Larry'ego Summersa i byłego burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga. Pomimo wysiłków silnego przemysłu napojów, aby zapobiec jego przyjęciu, podatek został ostatecznie nałożony m.in. w Oakland, San Francisco i Filadelfii. Przyniosło to pożądany efekt w postaci zmniejszenia zużycia sody. Pieniądze, które wyprodukowała, zostały jednak wykorzystane na sfinansowanie budowy szkół publicznych i obiektów rekreacyjnych. Kiedy ludzie osobiście zobaczyli te szkoły i obiekty rekreacyjne — rzeczywiste, namacalne rezultaty — ich poparcie dla podatku znacznie wzrosło.

W rezultacie, pomimo ogromnych zasobów i politycznego wpływu dużego rolnictwa i Big Food, rządy i ustawodawcy mogą poczynić znaczące postępy, przedstawiając dobrze przemyślane i popularne argumenty. W następnej sekcji przyjrzymy się, co rolnicy mogą zrobić, aby pomóc.

Rolnictwo regeneracyjne jest niezbędne dla zdrowego świata i zdrowia jego mieszkańców.

 Właśnie zobaczyliśmy, co rządy mogą zrobić, jeśli chodzi o zmianę sposobu, w jaki jemy. Ale co z ludźmi, którzy produkują naszą żywność i utrzymują naszą ziemię? Jakie są ich perspektywy? Aby zapobiec kryzysom zdrowia publicznego i katastrofom ekologicznym, rolnicy muszą ponownie przemyśleć swoje praktyki i praktyki rolnicze. Wiąże się to z zastosowaniem techniki znanej jako „rolnictwo regeneracyjne”. Rolnictwo, które kładzie nacisk na zrównoważony rozwój środowiska, jednocześnie produkując pożywną, organiczną żywność, określane jest jako rolnictwo biodynamiczne. Najważniejszą lekcją, jaką należy z tego wyciągnąć, jest to, że rolnictwo regeneracyjne jest niezbędne dla zdrowego świata i zdrowych ludzi. Przede wszystkim gleba jest najważniejszym elementem rolnictwa regeneracyjnego.

W tej chwili jesteśmy uwięzieni w zagrażającej życiu pętli. Uszczuplamy życie organiczne, które istnieje w dobrej glebie.Następnie, aby w ogóle coś urosło, musimy uzupełnić to toksycznym nawozem. To nie jest zrównoważone, zarówno dla nas, jak i dla środowiska. Jak więc możemy uprawiać bez wyczerpywania składników odżywczych w glebie? Przede wszystkim rolnicy muszą przejść na tak zwane techniki uprawy „bez uprawy”, które nie niszczą gleby. Lepiej jest używać siewników, aby ograniczyć szkody wyrządzane glebie, zamiast orać ją i zakłócać jej delikatną równowagę. Poprawi to zdrowie gleby i pomoże w zatrzymywaniu opadów. Zdrowe gleby znacznie skuteczniej zatrzymują wodę. Po drugie, rolnicy powinni regularnie rotować i mieszać swoje uprawy, aby umożliwić glebie regenerację między zbiorami a porami roku. Ponadto choroby i szkodniki są mniej podatne na rozwój przy stałej, jednorodnej uprawie.

Wtedy, jak widzieliśmy wcześniej, rolnicy muszą ponownie rozważyć rolę zwierząt w swoich działaniach. Rozważmy przypadek bydła hodowanego w gospodarstwach ekologicznych. Bydło pasie się na ziemi, użyźniając glebę odchodami, moczem i śliną. Naturalna stymulacja wzrostu roślin, poprawa struktury korzeni i zwiększenie żyzności gleby to zalety tej praktyki. Podobnie jak żubry, które od tysięcy lat wędrowały po amerykańskich równinach, bydło wyewoluowało, by żyć w symbiotycznej relacji ze swoim środowiskiem i florą. Sukces tego podejścia pokazuje, że podążanie za przykładem natury jest najbardziej niezawodnym sposobem rozwoju zdrowego i zrównoważonego rolnictwa.

Na koniec, jednym z najbardziej szkodliwych aspektów współczesnego rolnictwa jest nadmierne zużycie świeżej wody. Jednak w oddali widać iskierkę optymizmu. Niektórzy rolnicy odkryli, że technika znana jako „rolnictwo suche” może skutecznie rozwiązać ten problem. Wiąże się to z uprawą roślin bez konieczności nawadniania. Zamiast orać swoje pola po żniwach, rolnicy ci zostawiają ściernisko w ziemi, a następnie sadzą świeżą uprawę bezpośrednio na resztki. Parowanie zostanie zmniejszone, jeśli korzenie i łodygi roślin pozostaną nienaruszone, a pole będzie zbierać więcej opady i zamiecie śnieżne niż w przypadku pozostawienia roślin nago. Wdrażając te techniki na szerszą skalę, możemy odwrócić naszą uwagę od obecnego kursu w kierunku bardziej ekologicznej, zdrowszej przyszłości - przyszłości, która jest lepsza dla ludzi, zwierząt i środowiska.

Na całym świecie opracowywane są nowe i innowacyjne techniki rolnicze.

 Zmiany klimatyczne i niezdrowe odżywianie stają się coraz popularniejszymi tematami dyskusji na całym świecie, a niektórzy rolnicy biorą sprawy w swoje ręce. Ci rolnicy to pionierzy, a pionierzy to innowatorzy, od których wielu innych będzie czerpać wskazówki. Najważniejsza lekcja, jaką należy z tego wyciągnąć, brzmi: na całym świecie opracowuje się nowe i innowacyjne techniki rolnicze. Na czele ruchu stoi facet z Gwatemali, Reginaldo Haslett-Marroquin. Jest twórcą projektu Main Street Project, unikalnego rodzaju hodowli drobiu, która produkuje wyłącznie jaja ekologiczne.

Agroleśnictwo to termin używany do opisania osiągnięć projektu Main Street. Wśród nich obejmuje hodowlę kurcząt na wolnym wybiegu w lasach z orzechami laskowymi, co jest stosunkowo nową koncepcją. To coś, co przypomina początki kurczaka, który był dzikim ptakiem w dżungli. Metoda ta przyniosła wiele dodatkowych korzyści i produktów ubocznych w wyniku współpracy z naturą, a nie walki z nią. Po pierwsze, drzewa zapewniają naturalne schronienie przed drapieżnikami powietrznymi, takimi jak jastrzębie i myszołowy, które są powszechne w okolicy. Zieleń zapewnia również kurom ochronę przed słońcem.

Ponadto, ze względu na obfitość naturalnej żywności w lesie, rolnicy nie będą musieli wydawać tak dużo pieniędzy na zewnętrzne źródła paszy. Obok kur można uprawiać rośliny strączkowe i zboża.Ponadto, ponieważ kury zjadają dużą liczbę owadów, służą jako naturalna ochrona przed szkodnikami. Oznacza to, że pestycydy nie będą już używane. Same orzechy laskowe mogą być następnie sprzedawane, aby zwiększyć dochody rolników, którzy mogą następnie sprzedać je razem z jajami lub kurami. Wreszcie orzechy, które spadły na ziemię i odchody kurczaka, użyźniają glebę i dostarczają składników odżywczych innym uprawom.

Takie gospodarstwa są żywymi ekosystemami i są w pełni samowystarczalne. Rolnicy nie uprawiają już monokultur, które są szkodliwe dla środowiska. Zamiast tego koncentrują się na jednoczesnej uprawie różnych roślin, tworząc jednocześnie zróżnicowane środowisko naturalne, które je otacza. Jest to coś, czego żadna uprawa kukurydzy nasycona pestycydami ani intensywna farma mleczna nigdy nie mogłaby osiągnąć.

Duch projektu Main Street jest również czymś, co wielu rolników może wyrwać ze swojej książki. Pomimo tego, że hodowla kurczaków jest dochodowa, nie motywuje jej chęć maksymalizacji zysków w najbliższym czasie. Rolnicy tacy jak Reginaldo Haslett-Marroquin doskonale zdają sobie sprawę, że bez zrównoważonego rolnictwa nie byłoby ziemi nadającej się do zamieszkania, z której mogliby czerpać zyski w przyszłości, i ciężko pracują, aby osiągnąć ten cel. W rezultacie organizują swoje techniki w ramach manifestu, który stwierdza, że ​​rolnictwo musi odnosić sukcesy na trzech poziomach: środowiskowym, ekonomicznym i społecznym.

Kiedy celem jest przywrócenie zdrowia ludzkiego i środowiskowego, a nie tylko zarabianie pieniędzy, wszyscy odnoszą korzyści. Ta metoda jest preferowana dla rolników, którzy korzystają ze środowiska pracy, które jest bezpieczne, przyjemne i pełne zasobów. Lepiej dla kur, które będą mogły spędzić życie jak dzikie ptaki. Jest mniej negatywnych skutków dla ekosystemu, który może się rozwijać bez opryskiwania toksycznymi chemikaliami. Wreszcie jest lepiej dla nas wszystkich - nie tylko dla nielicznych.

Zakończenie książki Food Fix.

Głównym tematem tych notatek jest to, że dieta zachodnia, zawierająca wysoce przetworzoną żywność i intensywne rolnictwo, jest szkodliwa zarówno dla ludzi, jak i dla środowiska. W rzeczywistości jest to sedno tego, co jest nie tak z dzisiejszym światem. W rezultacie bardziej zrównoważone odżywianie i rolnictwo muszą być punktem wyjścia do rozwiązywania głównych problemów naszych czasów. Aby osiągnąć ten cel, rządy mogą wywierać presję na duże rolnictwo za pomocą postępowych przepisów, podczas gdy rolnicy mogą stosować nowe i regeneracyjne metody uprawy w celu zmniejszenia swojego śladu węglowego. Rady, które można zastosować w praktyce: Zachęć lokalnych plantatorów do kontynuowania pracy. Jest prawdopodobne, że jeśli mieszkasz w mieście, w którym znajdują się działki, będziesz w stanie zlokalizować lokalnych rolników, którzy z przyjemnością dostarczą świeżą ekologiczną żywność prosto pod Twoje drzwi. Zapisz się teraz! Prosimy o wsparcie dla nich! Skorzystać z ich taryfy!

Książka zakupów — poprawka do żywności autorstwa dr. Marka Hymana

Napisane przez BrookPad Team na podstawie Food Fix autorstwa dr Marka Hymana

.


Starszy post Nowszy post


Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem

Judge.me Review Medals